„Maciej, sprzedaż na Allegro mi siadła. Ratuj!” Od 2007 roku wykonałem 1218 audytów ofert Allegro, ale scenariusz jest zwykle podobny: mimo upływu czasu, e-sprzedawcy wciąż popełniają śmiertelne błędy, które zabijają ich sprzedaż, a później szukają ratunku. Oto refleksja z ostatniego takiego badania (luty 2019).

Raport z audytu Allegro nr 1218 (oczywiście w miniaturze – dane sprzedawcy są święte)

Jasne, świat się zmienia: kupujący są coraz bardziej rozwydrzeni, kapryśni i roszczeniowi, Allegro wprowadza coraz to nowe uprzykrzenia dla sprzedających, konkurencja – cenodajki masowo zabijają się w odwiecznej wojnie „kto da taniej”.

No tak, to wszystko się dzieje. Ale to nie znaczy, że trzeba zwinąć się w kłębek i zacząć umierać – jako e-sprzedawcy mamy całą masę możliwości, dzięki którym możemy skutecznie pokonać konkurencję. I to mając wyższe ceny!

Wczoraj zakończyłem pracę nad kolejnym audytem. Rzekłbym: takim jak inne, ale nie – ten był na swój sposób wyjątkowy. Po pierwsze, poznałem kiedyś osobiście przesympatycznego sprzedawcę, który oferuje dość ciekawe produkty (nie powiem jakie, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi). Sam, jako potencjalny klient, zachwyciłem się profilem firmy i jego ofertą. Po drugie, ta oferta była wyjątkowa, ponieważ… zawierała taką kumulację błędów, z jaką już dawno się nie spotkałem. To tak, jak gdyby do lekarza przyszedł pacjent z pakietem chorób: nowotworem trzustki w IV stadium, gangreną lewej nogi, pękniętym tętniakiem, ostrym stanem przedzawałowym, AIDS, miażdżycą i zaawansowaną cukrzycą.

Audyt takiej oferty Allegro = kolejny wyrok: ta sprzedaż musi (MUSI) umrzeć, a sprzedawcę niechybnie połknie konkurencja! Chyba że…

Chyba że poprawi 7 śmiertelnych grzechów (i kilkanaście pomniejszych):

  1. trzy ciężkie błędy w tytule (oferta jest nie do znalezienia, a jeśli nawet ktoś tu trafi, na 99% nie wejdzie),
  2. ofertę wystawiono w nieprawidłowej kategorii (mimo że na pozór dział, w którym ulokowano produkt, wydawał się poprawny, po zbadaniu okazało się, że zagląda tu… o 96% mniej klientów niż w tym właściwym),
  3. syndrom eksperta i jeden samobójczy błąd strategiczny w opisie produktu (jeśli nawet ktoś tę ofertę otworzy, to z obecnym opisem niemal na 100% nie kupi),
  4. brak reklamy porównawczej mimo blisko 2000 konkurencyjnych ofert na Allegro (kupujący nie ma szansy dowiedzieć się, w czym nasz produkt jest lepszy od innych),
  5. brak dwóch najbardziej lubianych przez kupujących opcji dostawy (nawet jeżeli jednak klient zechce kupić, nie może skorzystać z najwygodniejszych form doręczenia),
  6. niewykorzystana siła cross-sellingu (sprzedający ma w ofercie wiele ciekawych produktów, ale nie mówi o tym odpowiednio kupującym),
  7. fotografia produktu sprzeczna z zasadą „3k”, mówiącą o tworzeniu skutecznych zdjęć.

Drogi Pacjencie, mam też dobrą wiadomość: gorzej już nie będzie, a wszystkie te usterki… da się naprawić! Co więcej: jest to łatwe i w miarę szybkie do zrobienia.

 

Kurczę, ludzie robią profilaktyczne badania krwi, piersi czy prostaty, natomiast mało który e-sprzedawca bada swoje oferty pod kątem szkodników zabijających ich skuteczność! Szkoda…

Drodzy E-sprzedawcy, apeluję: jeśli czujecie, że e-sprzedaż nie idzie tak, jak byście sobie tego życzyli, badajcie się! Najprawdopodobniej bowiem w Waszych ofertach czają się podobne (lub inne) pasożyty, które skutecznie paraliżują Waszą sprzedaż i odstraszają klientów. Może nie ma ich aż tylu, co w ostatniej ofercie, jaką badałem; ale wierzcie mi, że wystarczy 1 lub 2 błędy tego kalibru, a o dobrej sprzedaży można zapomnieć…

 

 

 

Zachęcacz nr 1 do zadbania o zdrowie swojej e-sprzedaży: zamów audyt swojej oferty Allegro na www.audite.pl i powołaj się na ten artykuł. W bonusie otrzymasz dwa moje audiobooki na CD (lub do pobrania on-line, jeśli nie masz już odtwarzacza CD): „Efekt tygrysa” i „Targuj się!” (ważne dla 5 pierwszych osób):

 

Zachęcacz nr 2 do zadbania o swoją e-sprzedaż: jeśli nie jesteś gotowy na audyt oferty, zapoznaj się ze szkoleniem „E-biznes do Kwadratu”, w którym pokazuję 33 niezwykle proste sposoby pozacenowego budowania przewagi konkurencyjnej podczas tworzenia ofert.

Składając zamówienie, podaj kod „audite”, a system naliczy Ci miłą zniżkę (dla 5 pierwszych osób).

1 komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Maciej Dutko

Maciej Dutko

Na co dzień prowadzę firmę edytorską Korekto.pl (korekta tekstów), w ramach projektu Audite.pl pomagam też e-sprzedawcom usunąć z ich ofert błędy psujące sprzedaż. Jeśli czas mi pozwala, dzielę się wiedzą podczas szkoleń i zajęć na najlepszych uczelniach biznesowych w Polsce (na zlecenie Allegro przeszkoliłem ponad 10 tys. sprzedawców i drugie tyle studentów).

Spłodziłem kilkanaście książek, w tym:
„Targuj się! Zen negocjacji”,
„Efekt tygrysa”,
„Nieruchomościowe seppuku”
„Biblia e-biznesu” (to ponoć największy tego typu projekt na świecie).

Prowadzę szkolenia z niestandardowej obsługi klienta („Zen obsługi klienta”), z negocjacji („Zen negocjacji”) oraz ze skutecznych metod zwiększania e-sprzedaży („E-biznes do Kwadratu”) - uczestnicy tego ostatniego chwalą się nawet kilkusetprocentowymi wzrostami;).

Więcej: www.dutko.pl i www.wikipedia.pl.

Moje książki i szkolenia

Popraw się i sprzedawaj skuteczniej!

Audyt ofert Allegro i stron WWW:


Usługi edytorskie:

Korzystam i polecam

Hosting i domeny od lat mam w Domeny.tv – kocham ich za indywidualne podejście i pomoc zawsze, kiedy jej potrzebuję (podaj kod „evolu-evolu” i zdobądź 10% zniżki)


Dużo podróżuję. Noclegi zamawiam zwykle przez Agoda.com – cenię olbrzymi wybór i szybki proces rezerwowania.


Jeśli nie hotele, to Airbnb – to genialna alternatywa, zwłaszcza na wyjazdy z przyjaciółmi, kiedy chcemy zamieszkać w jednym miejscu. I w sensownych cenach!


Często wyjeżdżam za granicę. Dzięki karcie Revolut skończył się koszmar biegania po kantorach i wymieniania walut – wszędzie płacę jedną kartą bez absurdalnych różnic kursowych.


Wysyłamy nieco przesyłek kurierskich. A wszystkie przez wygodny serwis Furgonetka.pl.


Jeśli dobre i praktyczne książki, to tylko w moim ukochanym Helionie!


Jako audiobookoholik a zarazem akcjonariusz Legimi korzystam z ogromu e- i audioksiążek w tym serwisie (sprawdź – 30 dni za darmo).


Z taksówek korzystam rzadko, ale jeśli już – wybieram Ubera lub Bolta, bo uwielbiam ich wygodne i funkcjonalne aplikacje.


Rekomenduję tylko to, co sam lubię i z czego korzystam. Jeśli i Ty skorzystasz z moich rekomendacji, otrzymam drobną prowizję od firm, które polecam. A więc wygrywamy wszyscy i promujemy dobre i innowacyjne biznesy. Dzięki!

Biblia e-biznesu 3.0