Do: Lidl Polska [a rykoszetem: także do innych sieci, stosujących tę starą jak świat, ale dość niefajną praktykę sprzedażową – nie róbcie tego!]

Lidlu Miły, lubię Was bardzo, ale mała porada marketingowa (bezpłatna): robiąc „promocję” gazetkową czy internetową na jakiś produkt, zastanówcie się dobrze, czy rzucenie „na” jeden sklep zaledwie kilku sztuk promocyjnego produktu, którym kusicie w reklamach, na pewno ma sens.
 
No bo: Tych kilka osób, którym się uda, na pewno będzie zadowolonych z polowania.
 
Ale: kilkaset takich, które pocałują klamkę i usłyszą: „A nie, mieliśmy tylko kilka sztuk!” – buduje sobie właśnie negatywne UX (Users Experience – przypis Dutkonia).
 
Efekt: klient – niczym pies Pawłowa – uczy się, aby w przyszłości nie wierzyć Waszym gazetkom i nie ufać w Wasze promocje, które są niczym innym, jak tylko bezsensownie zarzuconą przynętą, nastawioną na krótkotrwały efekt (co z tego, że skuszony klient przy okazji kupi inne produkty, skoro tracicie jego zaufanie na przyszłość?).
 
Mimo wszystko pozostaję z sympatią,
Maciej Dutko
[Komentarz subiektywny na podstawie dwóch własnych doświadczeń, w tym – jednego z dzisiaj, kiedy naprawdę zależało mi na zakupie kilku sztuk jednego z Waszych produktów, i to bez względu na jego cenę; wybrałem się więc do jednego sklepu, później do drugiego – w obu usłyszałem: „Mieliśmy tego tylko po kilka sztuk na każdy sklep”. Straciłem 2 godziny, a produktu, który był mi pilnie potrzebny, nie udało się kupić. Efekt: dziękuję, mnie możecie już gazetek ani reklam nie przesyłać – na pewno więcej im nie zaufam].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Maciej Dutko

Maciej Dutko

Na co dzień prowadzę firmę edytorską Korekto.pl (korekta tekstów), w ramach projektu Audite.pl pomagam też e-sprzedawcom usunąć z ich ofert błędy psujące sprzedaż. Jeśli czas mi pozwala, dzielę się wiedzą podczas szkoleń i zajęć na najlepszych uczelniach biznesowych w Polsce (na zlecenie Allegro przeszkoliłem ponad 10 tys. sprzedawców i drugie tyle studentów).

Spłodziłem kilkanaście książek, w tym:
„Targuj się! Zen negocjacji”,
„Efekt tygrysa”,
„Nieruchomościowe seppuku”
„Biblia e-biznesu” (to ponoć największy tego typu projekt na świecie).

Prowadzę szkolenia z niestandardowej obsługi klienta („Zen obsługi klienta”), z negocjacji („Zen negocjacji”) oraz ze skutecznych metod zwiększania e-sprzedaży („E-biznes do Kwadratu”) - uczestnicy tego ostatniego chwalą się nawet kilkusetprocentowymi wzrostami;).

Więcej: www.dutko.pl i www.wikipedia.pl.

Moje książki i szkolenia

Popraw się i sprzedawaj skuteczniej!

Audyt ofert Allegro i stron WWW:


Usługi edytorskie:

Korzystam i polecam

Hosting i domeny od lat mam w Domeny.tv – kocham ich za indywidualne podejście i pomoc zawsze, kiedy jej potrzebuję (podaj kod „evolu-evolu” i zdobądź 10% zniżki)


Dużo podróżuję. Noclegi zamawiam zwykle przez Agoda.com – cenię olbrzymi wybór i szybki proces rezerwowania.


Jeśli nie hotele, to Airbnb – to genialna alternatywa, zwłaszcza na wyjazdy z przyjaciółmi, kiedy chcemy zamieszkać w jednym miejscu. I w sensownych cenach!


Często wyjeżdżam za granicę. Dzięki karcie Revolut skończył się koszmar biegania po kantorach i wymieniania walut – wszędzie płacę jedną kartą bez absurdalnych różnic kursowych.


Wysyłamy nieco przesyłek kurierskich. A wszystkie przez wygodny serwis Furgonetka.pl:


Jeśli dobre i praktyczne książki, to tylko w moim ukochanym Helionie!


Jako audiobookoholik a zarazem akcjonariusz Legimi korzystam z ogromu e- i audioksiążek w tym serwisie (sprawdź – 30 dni za darmo).


Z taksówek korzystam rzadko, ale jeśli już – wybieram Ubera lub Bolta, bo uwielbiam ich wygodne i funkcjonalne aplikacje.


Rekomenduję tylko to, co sam lubię i z czego korzystam. Jeśli i Ty skorzystasz z moich rekomendacji, otrzymam drobną prowizję od firm, które polecam. A więc wygrywamy wszyscy i promujemy dobre i innowacyjne biznesy. Dzięki!

Biblia e-biznesu 3.0